Opisuję co mi się przytrafiło i jak z tym sobie poradziłem lub samo się poradziło - może komuś się przyda.
Auto: Renault Clio 1,5dCi 12.2001
Wieczorem pozostawiłem w garażu auto z włączonym zapłonem. Po około 12h wróciłem i wyglądało to tak:
kontroli świeciły się normalnie tak jak je pozostawiłem, wyłączyłem zapłon i po ponownym włączeniu zaczęło coś pykać (chyba rozrusznik), kontrolki prawie wszystkie zaczeły się świecić a po chwili migać a rozrusznik ani drgnął. Odłączyłem aku, podłączyłem do prostownika i wskazał, że niby jest naładowany. No to ponownie go podłączyłem do autka, ale bez zmian, więc ponownie go odłączyłem i pomimo wskazań prostownika podłączyłem go do ładowania i pozostawiłem na około 4h. Po powrocie zamontowałem go na miejsce, wszystko podłączyłem i zapalił bez problemu.
Niestety nie wiem co mogło być przyczyną. Może rozładował się aku, może coś komp sie zawiesił a może inna przyczyna
Na różnych forach można spotkać różne przyczyny, ale akurat nie napotkałem się na takie rozwiązanie jak u mnie, wiec dodaję to do innych.
pozdrawiam
Auto: L II Ph II
Silnik: 2,0 dCi
Dołączył: 19 Lut 2008 Posty: 332 Skąd: okolice Wrocka
Wysłany: 2010-12-29, 06:57
macinsy napisał/a:
Wieczorem pozostawiłem w garażu auto
z włączonym zapłonem. Po około 12h wróciłem i wyglądało
To normalne, że wyssał wszystko z akumulatora jak zostawiłeś z tyloma włączonymi odbiornikami.
Tak czytam i w zasadzie nie widzę gdzie tu jakiś problem jest.
Chyba tylko taki, że zaufałeś wskazaniom prostownika
Nie dodałem, że poza kontrolkami nie było nic załączone. Wydaje mi się, że kilka kontrolek nie powinno rozładować sprawnego aku, ale mogę się mylić w końcu jestem laikiem w tych sprawach.
Na innych forach ludzie przy podobnym problemie opisywali m.in. zawieszenie szczotek w rozruszniku, jakieś problemy z elektromagnesem, przekaźnikami, zaśniedziałymi przewodami itp.
Może w tym przypadku to była wina akumulatora, ale osobiście podejrzewam, że może był to jakiś błąd komputera, który po 4 godzinach bez zasilania się zresetował
Na bank sie rozladowal po calej nocy z wlaczonym zaplonem. Tylko Ci sie wydaje, ze odbiorniki byly wylaczone. Zasilane byly wszystkie przekazniki, czujniki, komputery itp... Pewnie dmuchawa tez. To wykonczy przez noc kazdy aku, a juz napewno taki malutki jak w Twoim aucie.
Takze problem jaki masz to raczej prostownik U mnie pomaga przywalenie w niego ręką i ze stanu naładowany przechodzi odrazu na wskazania 0
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Forum renaultforum.pl nie jest formalnie powiązane z koncernem Renault. Znaki towarowe wykorzystane w treściach forum należą do ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w charakterze informacyjnym. renaultforum.pl zrzesza użytkowników samochodów marki Renault.